|
Napisał Lord
|
|
poniedziałek, 18 maj 2009 |
 Czyli jak z ambitnych planów przeszliśmy na szlak z Leżajskiem…
Jako ze długi weekend majowy zapowiadał się całkiem pozytywnie postanowiliśmy wyruszyć w pierwszą dłuższa wyprawę tym razem po Beskidzie Niskim. Plany były ambitne i obejmowały przejazd ponad 300 km., ale jak to w życiu bywa, plany – planami, a wyszło i tak inaczej… Dojazd do miejsca dla nas docelowego, czyli do Krosna, lub Jasła, okazał się nie lada wyzwaniem – czekała nas długa podróż pociągiem.
| |
|
Ostatnia aktualizacja ( wtorek, 19 maj 2009 )
|
|
Czytaj całość...
|